Zaklinacz psów

28.08.2017

To mogło równie dobrze zdarzyć się komukolwiek z nas: przewijamy naszą oś czasu na Facebooku i natykamy się na zdjęcia zaniedbanych zwierząt, którymi podzieliły się organizacje pomocowe lub przyjaciele. Większość z nas przez chwilę czuje litość a potem kontynułuje przewijanie ale nie Wolfgang Baer, główny księgowy w ista i dumny właściciel trzech psów. Po prostu nie mógł odwrócić wzroku, podniósł słuchawkę i przeszedł do działania.

Jedno zdjecie – jedna misja

Jerry Lee
To zdjecie sprawiło, że Wolfgang Baer zdecydował się adoptować szczeniaka.

W lipcu Wolfgang Baer właśnie wrócił ze spaceru ze swoimi psami, kiedy to natknął się na Facebooku na post hiszpańskiej organizacji ratującej zwierzęta – Ayandena. Pod zdjęciem małego Jerry’ego Lee, zaniedbanego młodego szczeniaka, było napisane „Psa w miejscu usypiania, pokrytego kleszczami i pchłami może uratować tylko adopcja!”. Natychmiast skontaktował się z Ayandena, aby dowiedzieć się, jak zaadoptować Jerry’ego Lee. „Moja żona była jeszcze w tym czasie w pracy, więc tylko wysłałem jej zdjęcie bez żadnego komentarza. Od razu wiedziała, że będziemy adoptowali tego małego szczeniaka”, wspomina Wolfgang Baer.

 

Kiedy dni są policzone

Hundefreilauf
Tutaj psy czekają na adopcję.

Jednak nie każde zwierzę ma tyle szczęścia co drobny Jerry Lee: w Hiszpani wiele psów i kotów żyje bezpańsko na ulicach. Niektóre z nich – jeśli mają szczęście – trafiają do hiszpańskich schronisk dla zwierząt („Protectora”), które znajdują im stały dom. Inne, dla których nie ma miejsca, są przekazywane do finansowanych przez państwo miejsc eksterminacji psów, tak zwanych „Perreras”. Po kilku tygodniach są tam usypiane, jeżeli żaden właściciel lub potencjalna osoba adoptująca nie wykaże zainteresowania. Organizacje ratujące zwierzęta, jak Ayandena, starają się ocalić te zwierzęta znajdując ludzi, którzy je zaadoptują. „Takie kampanie nie są łatwe, ponieważ za każdym razem potrzebujemy pewnego miejsca adopcji, które wymaga również wcześniejszego, rzetelnego sprawdzenia nowego właściciela. W tej chwili ponownie jesteśmy przepełnieni w Sewilli i mamy nadzieję, że wielu zwolenników nam pomoże”, wyjaśnia Karin Graf, która pracuje w szwajcarskim oddziale Ayandena.

Nadzieja umiera ostatnia

Jerry Lee czeka
Malutki Jerry Lee czeka na swój nowy dom.

Wolfgang Baer i jego żona także musieli przejść przez ten proces. Po wypełnieniu szczególowego kwestionariusza z pomocą Natalii, niemieckojęzycznej pracownicy Ayandena z Madrytu i Karin Graf, trzeba było czekać. To była najgorsza rzecz dla niecierpliwego Wolfganga Baera. Uwielbia brać sprawy we własne ręce. Jego szef Detlev Bruns, Dyrektor Regionalny w ista, uśmiecha się szeroko opisujac go: „Wolfgang jest po prostu szczerym, bezpośrednim człowiekiem. Chce tylko jednego – żeby się udało”. Jeśli chodzi o adopcję Jerry`ego Lee, Wolfgang Baer miał szczęście: wszystko się powiodło. Po dwóch dniach, Wolfgang Baer w końcu otrzymał wiadomość, że jego wniosek adopcyjny został przyjęty. Jerry Lee został w końcu uratowany, czwartego dnia zabrano go z miejsca eksterminacji psów do schroniska zwierząt Ayandena w Sewilli. Tam znajduje się pod opieką weterynarza i czeka na transport do swojego nowego domu.

Apel w mediach społecznościowych

Wolfgang Baer i Lilly
Duże liźnięcie dla tego, kogo kochasz – Wolfgang Baer i Lilly, jeden z jego trzech psów.

Wolfgang Baer chciałby pomóc znaleźć nowy dom nie tylko jednemu psu, ale również innym zwierzętom. Dlatego utworzył na Facebooku grupę „Jerry Lee o wolność”. W ciągu zaledwie dwóch dni miała już 200 członków i otrzymała darowiznę w wysokości 1.138 euro, która została wykorzystana na zakup nowej lodówki na lekarstwa i zmywarki dla Ayandena. Jednak jednym z największych problemów organizacji jest stary, zdezelowany samochód, którego używa się, między innymi, do podróży do miejsca eksterminacji. „Obecny van spędza więcej czasu na naprawach niż na drodze. Chciałbym więc zrobić wszystko, aby organizacja otrzymała nowy samochód”. wyjaśnia Baer. Wyznaczył sobie cel: przyjechać tym samochodem do Sewilli we wrześniu i jednocześnie odebrać w końcu swojego psa Jerry’ego Lee i przywieźć go spowrotem do Niemiec.

 

Proszę pomóż!

Jeśli chcesz pomóc Wolfgangowi Baer w pozyskaniu funduszy na zakup samochodu, możesz to zrobić na jego stronie dedykowanej darowiźnie. Tam również otrzymasz dalsze informacje i będziesz mógł zobaczyć aktualną zebraną kwotę pieniędzy. Międzyczasie niektórzy członkowie grupy na Facebooku również aktywnie działają: wspólnie sponsorują dwa psy w schronisku dla zwierząt, płacąc wszystkie koszty ich utrzymania.

Proszę pomóż