calendar 28.04. 2017

Szczyt rozliczeń za energię cieplną

Jest grudzień 1995 roku. Mężczyzna mający na sobie jeansy i koszulę wbiega w szalonym tempie do biura na ulicy Bergmannstraße w Berlinie-Kreuzbergu niosąc przed sobą wielkie pudło. Pudło, do którego nic więcej nie mogłoby się już zmieścić. Nie jest ono pełne pysznych smakołyków z pobliskiego supermarketu, lecz wypełnione jest papierem. Górami papieru. Małymi ścinkami, większymi karteczkami, drukowanymi i ręcznie zapisanymi kartkami.

Witając się krótko z kolegami i koleżankami z pracy dostawia pudło do rzędu innych pudeł, które wielu pracowitych inspektorów przyniosło do biura na ulicy Bergmannstraße dzień wcześniej, dwa dni wcześniej, a także trzy dni wcześniej. „Na szczęście rozliczenia odbywają się tylko raz do roku,” myśli mężczyzna i zgodnie ze swoim zwyczajem wesoło woła na pożegnanie: „Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!”

Dane cyfrowe zastępują góry papieru

Przeskakujemy w czasie do stycznia 2017 roku: Adrian Wosch siedzi przy swoim komputerze na ulicy Großbeerenstraße w Poczdamie, do którego oddział spółki ista przeniósł się w 1999 roku. W biurze kierownika rejonu panuje gorączkowa atmosfera – tu dzwoni telefon, tam ktoś szybko pisze na komputerze, a z lewej strony pada pytanie, gdzie należy kliknąć w SAPie, aby przesłać dane z urządzenia do centrum obsługi klienta w odpowiednim momencie. Mężczyzna z pudłem papierów jest tu teraz bardzo rzadko widywany.

Większość pracy, jaką trzeba wykonać w celu dokonania rozliczeń za energię cieplną musi być zrobiona pomiędzy listopadem a lutym.

Jednak nawet teraz, 20 lat później, nawet bez zbędnej papirologii i przy użyciu urządzeń do zdalnego odczytu, zimowe miesiące są szczególnym okresem dla firm świadczących usługi rozliczeniowe. „Zima jest dla nas zawsze bardzo pracowitym czasem -najbardziej pracowitym w całym roku obrotowym, ponieważ większość pracy, jaką trzeba wykonać w celu dokonania rozliczeń za energię cieplną musi być zrobiona pomiędzy listopadem a lutym,” Adrian Wosch mówi przez telefon. Kierownik rejonu ma duże doświadczenie w tej branży – w zeszłym roku obchodził 25-lecie swojej pracy w firmie. Wie wszystko o procesach i praktykach stosowanych w nadzorowaniu zużycia oraz o zmianach, jakie zaszły w tym zakresie na przestrzeni lat. „Kiedyś mieliśmy za zadanie przebrnąć przez stosy dokumentów. Dostawaliśmy pudła odczytów poboru, informacje od właścicieli budynków i zarządców na temat zmieniających się lokatorów, a także raporty mówiące o zmianach właścicieli mieszkań i budynków wielorodzinnych, które potem musieliśmy przetworzyć – ręcznie, rzecz jasna.”

Mniej więcej 9 milionów zbiorów danych

Obecnie dane dotyczące zużycia są sczytywane radiowo -przynajmniej w większości przypadków. Poza odczytami z liczników, z których większość jest teraz przesyłana na nasze serwery drogą radiową w ciągu roku, ista otrzymuje także około 9 milionów zbiorów danych w trakcie okresu rozliczeniowego zawierających informacje, które należy przetworzyć w celu przygotowania rozliczeń za ogrzewanie.

Iconzeile Abrechnungspeak

„To bardzo dużo danych, jednak jeśli ktoś spędził tu tyle lat, co ja, wie, jak zachować zimną krew,” mówi Adrian Wosch. Zimna krew jest zresztą absolutnie konieczna, jeśli się pracuje na stanowisku kierownika rejonu. Kierownicy rejonów odpowiadają za średnio około 1000 nieruchomości i są niezawodnymi ekspertami z zakresu urządzeń, odczytów z liczników i wszelkich specjalnych przypadków dotyczących zarządzanych przez nich nieruchomości lub budynków wielorodzinnych, jak je nazywamy. Znają odpowiedź na większość pytań.

Co się właściwie dzieje podczas szczytu rozliczeniowego kosztów ogrzewania? „Okres szczytowy zaczyna się dla nas w listopadzie. Wtedy też każdy kierownik rejonu planuje odczyty z liczników na podległych mu nieruchomości, z których około 90% musi zostać przetworzona przed terminem ostatecznym, a więc przed 31 grudnia. W tym czasie jego głównym zadaniem jest rozdzielenie naszych podwykonawców, który odczytują dane z liczników nieruchomości. Jednak pod uwagę należy wziąć także wiele specjalnych okoliczności: to, czy automatycznie generowane zamówienia są prawidłowe, czy należy wymienić dane urządzenia oraz to, czy klient ma specjalne żądania, które trzeba uwzględnić,” mówi Adrian Wosch opisując dla nas swój dzień pracy w listopadzie i grudniu.

„Wszystkie odczyty, niezależnie od tego, czy są zbierane zdalnie czy nie, należy sprawdzić pod kątem wiarygodności.

Dla każdego specjalnego przypadku istnieje oddzielna procedura. W styczniu otrzymujemy odczyty z liczników, które na razie jeszcze nie są sczytywane elektronicznie -w ich przypadku termin ostateczny to początek lutego. To prawda, że ilość danych odczytywanych ręcznie jest o wiele mniejsza niż kiedyś, ponieważ większość urządzeń obecnie przekazuje je w sposób radiowy. Jednak wszystkie odczyty, niezależnie od tego, czy są sczytywane zdalnie, czy nie, muszą być sprawdzone pod kątem ich wiarygodności. Tym właśnie zajmują się nasi koledzy i koleżanki z centrów obsługi i tam też właśnie generowane są rozliczenia dotyczące kosztów ogrzewania. Musimy ściśle współpracować z centrami obsługi, ponieważ my ze swej strony jesteśmy odpowiedzialni za koordynację i zarządzanie wszelkimi dalszymi działaniami i zapytaniami.”

Czas po rozliczeniach to także czas przed rozliczeniami

Podczas gdy szczyt aktywności centrów obsługi trwa aż do połowy/końca maja, praca w oddziale w Poczdamie staje się mniej gorączkowa już na początku kwietnia. „Jednak bardzo nieznacznie, ponieważ wtedy po raz kolejny nadchodzi dla nas czas na wymianę urządzeń. Chcąc zastosować się do przewidzianych terminów kalibracji musimy wymieniać urządzenia umieszczone w nieruchomościach co 5 do 10 lat. Zaczynamy się tym zajmować na wiosnę i kończymy dopiero na jesień.”

Iconzeile Abrechnungspeak

Praca nigdy nie jest monotonna ani nudna, mówi Adrian Wosch: „Bardzo lubię swoją pracę. Oczywiście dobra współpraca z moimi kolegami i koleżankami, a także zadowoleni klienci to częściowo powód, dla którego kocham to, co robię. Ma w tym udział także to, że ta praca stawia przede mną ciągle nowe wyzwania, z którymi muszę się mierzyć. Bardzo wiele się zmieniło na przestrzeni lat -nic już nie jest takie, jak kiedyś było.”

Wiele zmieniła cyfryzacja, a ponad wszystko zasada obywania się bez papieru -to one wprowadzają zmiany na lepsze. Pozostaje nam tylko zapytać z ciekawością, jak będzie wyglądała praca w oddziale na ulicy Großbeerenstraße w 2027 roku?